|
|
 |
|
Ścieżka historyczno-przyrodnicza do Wojdy:
|
|
|
Ścieżka historyczno-przyrodnicza do Wojdy:
 |
|
Ścieżka historyczno-przyrodnicza do Wojdy
(przewodnik dydaktyczny)
Bożena Czarnecka
Tadeusz Grądziel
Gobdan Lorens
Roztoczański Park Narodowy
Zwierzyniec 1992 r.
|
 |
|
|
Naszą wędrówkę rozpoczynamy w miejscowości Wólka Wieprzecka. Z drogi głównej skręcamy w kierunku wsi Szewnia Dolna i po przejściu około 1 km dochodzimy do pomnika. Pomnik ten, projektu G. i B. Markowskich, zbudowany z dziewięciu głazów, umieszczonych na ramionach Krzyża Partyzanckiego, poświęcony jest pamięci czynów zbrojnych żołnierzy Powstania Zamojskiego, dokonanych w nierównej walce z hitlerowskim okupantem w obronie swoich rodzin i ziemi ojczystej.
W opracowanym przez III Rzeszę planie wysiedlenia 50 milionów Słowian, zwanym Generalnym Planem Wschodnim, Zamojszczyzna zajmowała szczególne miejsce. Tutaj zamierzali Niemcy stworzyć szeroki pas zamieszkały przez ludność niemiecką. Utworzenie takiego bastionu germańskiego na pograniczu polskoradzieckim miało określone cele polityczne i wojskowe - z jednej strony wyniszczenie ludności polskiej i przygotowanie oparcia do kolonizacji Ukrainy, z drugiej zaś utworzenie zaplecza dla walczących na wschodzie armii przez zorganizowanych na sposób wojskowy i uzbrojonych osadników niemieckich.
Zakrojona na szeroką skalę i realizowana w bestialski sposób akcja wysiedleńcza na terenie Zamojszczyzny stała się dla polskiego ruchu oporu sygnałem do podjęcia zbrojnego wystąpienia w obronie prześladowanej ludności. W momencie rozpoczęcia przez Niemców tej akcji istniały na Zamojszczyźnie w pełni zorganizowane struktury Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich. W jej skład wchodziły cztery obwody, odpowiadające powiatom: biłgorajski, hrubieszowski, tomaszows-ki i zamojski. Na wieść o tragicznych wypadkach na Zamojszczyźnie komendy główne polskich organizacji ruchu oporu podjęły decyzje o rozpoczęciu walk zaczepnych i ofensywnych w obronie ludności tego obszaru. Działania rozwijane były w trzech głównych kierunkach: torpedowanie akcji wysiedleńczej poprzez ewakuację ludności z zagrożonych wysiedleniem wsi, dokonywanie akcji odwetowych na wsie zajęte przez kolonistów niemieckich i prowadzenie działań partyzanckich. Akcja ewakuacji ludności z zagrożonych miejscowości przyniosła pozytywne rezultaty. Dzięki zdobyciu przez wywiad podziemia mapy miejscowości przeznaczonych do wysiedlenia, udało się ewakuować ludność na teren sąsiednich gmin lub ościennych powiatów. Powszechnym zjawiskiem było także niszczenie przez chłopów, decydujących się na ucieczkę, całego dobytku, aby nie pozostawić go kolonistom niemieckim.
Ewakuacja ludności polskiej była jednakże środkiem niewystarczającym dla przeciwstawienia się akcji wysiedleńczej. Dlatego też równolegle prowadzono wojnę partyzancką. Polacy wiedzieli, że jedynie walka zbrojna z okupantem może stworzyć szansę na ratunek, a w przyszłości na zwycięstwo. Nie sposób wymienić tu wszystkich walk, potyczek, większych i mniejszych starć zbrojnych, przeprowadzonych w czasie trwania Powstania Zamojskiego, a naliczono ich ponad czterysta. Na głazach tworzących monumet znalazły się tylko nazwy tych miejsc, gdzie odbyły się największe bitwy partyzanckie, jak Zaboreczno, Józefów, Siedliska, Łukowa, Małków, Osuchy i Kazimierówka (ryć. 2). Trzydzieści cztery wsie i miasta Zamojszczyzny otrzymały za bohaterstwo w walce z wrogiem Ordery Wojenne. O ogromie wysiłku podjętego w obronie Zamojszczyzny może świadczyć liczba około 27 tysięcy ludzi, którzy z bronią w ręku stanęli do walki z hitleryzmem.
Ponad trzy tysiące spośród nich zginęło na polu chwały. Tablica pamiątkowa ustawiona obok pomnika pomieściła jedynie pseudonimy tych partyzantów, którzy dowodzili większymi oddziałami leśnymi.
Działania wojskowe nie przyniosłyby oczekiwanych skutków, gdyby nie postawa ludności cywilnej. Społeczeństwo Zamojszczyzny w pełni doceniło istotę i sens rozpoczętej przez żołnierzy Polski Podziemnej walki, udzielając poparcia walczącym partyzantom. Wieś stanowiła podstawową bazę dla oddziałów partyzanckich, żywiła je i ubierała, chłopi stanowili również trzon tych oddziałów. Mieszkańcy wsi udzielali ponadto pomocy Żydom, ukrywali zbiegłych z obozów żołnierzy radzieckich. Za to wszystko wieś zamojska zapłaciła życiem wielu mieszkańców i zniszczeniem dorobku całych pokoleń w wyniku represji okupanta.
Niemcy stosowali wobec ludności cywilnej zasadę odpowiedzialności zbiorowej. Odpowiedzialność ta przybierała rozmaite formy. Było to między innymi branie zakładników, których następnie rozstrzeliwano oraz publiczne egzekucje, najczęściej rodzin członków ugrupowań partyzanckich lub mieszkańców wsi udzielających pomocy „bandytom", tj. ludziom z lasu, jeńcom radzieckim i ściganym Żydom. Wśród pomordowanych byli ludzie w każdym wieku, także starcy i maleńkie dzieci. Na Zamojszczyźnie dokonali Niemcy wielu masowych egzekucji. Największe rozmiary miały egzekucje przeprowadzone w takich miejscowościach, jak Obrocz, Białowola, Dzierążnia, Sumin, Rudka i wiele innych.
Głównym środkiem stosowania przez hitlerowców odpowiedzialności zbiorowej były jednak pacyfikacje wsi. Prowadzono je z reguły w ten sposób, że po otoczeniu wsi, żandarmi lub żołnierze niemieccy chodząc od domu do domu rozstrzeliwali ich mieszkańców, demolowali i podpalali zagrody, w których niejednokrotnie palili ludzi żywcem. Zdarzały się także przypadki bombardowania pacyfikowanych wsi przy użyciu lotnictwa lub ostrzeliwania ich przez artylerię. Hitlerowskie pacyfikacje dotknęły takie wsie zamojskie jak Kitów, Huta Dzierążyńska, Budy, Szarajówka, Majdan Nowy i Sochy. Na Zamojszczyźnie są także wsie, które w czasie okupacji były pacyfikowane kilkakrotnie. Należy do nich Aleksandrów, gdzie Niemcy przy współudziale nacjonalistów ukraińskich przeprowadzili 5 większych akcji pacyfikacyjnych. Przyczyną była współpraca z partyzantami i udzielanie schronienia uciekinierom. Wielokrotne represje okupanta dotknęły również Długi Kąt, Górecko Stare, Osuchy, Pardysówkę (pacyfikowana czterokrotnie), Rachodoszcze i Różaniec, wsie znane z patriotycznej postawy mieszkańców.
Od drugiej połowy 1943 roku do końca okupacji odpowiedzialność za obronę ludności polskiej spoczywała na barkach dowódców Inspektoratu AK w Zamościu. Wówczas to również na wschodnich obszarach województwa w Hrubieszowskiem i Tomaszowskiem - do działań przeciwko miejscowej ludności włączyły się sotnie i kurenie nacjonalistów ukraińskich. Przez kilka kolejnych miesięcy partyzanci zatrzymywali ofensywę UPA na „Zakirzoński Kraj" i ratowali przed zagładą wiele tysięcy rodzin polskich.
W czasie, gdy front wschodni zbliżał się do linii Bugu, istnienie znacznych sił partyzanckich na bezpośrednich tyłach stanowiło dla wojsk niemieckich poważne niebezpieczeństwo. Niemcy przystąpili zatem do oczyszczania zaplecza poprzez realizację wielkiej operacji wojskowo - pacyfikacyjnej, skierowanej tak przeciwko partyzantom, jak i ludności cywilnej, pod kryptonimem „Sturmwind l" („Wicher l") i „Sturmwind II" („Wicher II"). Część pierwsza akcji miała miejsce w dniach od 9 do 14 czerwca 1944 r. na terenie lasów lipskich i janowskich, gdzie radzieckie oddziały wywiadowcze i współdziałające z nimi oddziały Armii Ludowej zdołały przełamać okrążenie nieprzyjacielskie i przejść do Puszczy Solskiej. W czasie operacji „Wicher II", trwającej od 18 do 24 czerwca, Niemcy otoczyli zgrupowane w Puszczy Solskiej oddziały AK i BCh oraz oddziały, które przebiły się z lasów janowskich. Podczas przełamywania niemieckiego okrążenia doszło do krwawych bitew w okolicach Górecka Kościelnego, Osuch, Borowca i nad rzeką Sopot. Poszczególne zgrupowania poniosły w czasie tych walk dotkliwe straty. Największy cmentarz poległych żołnierzy AK i BCh znajduje się w Osuchach.
W latach 1942-1944 na całej Zamojszczyźnie trwała mobilizacja oddziałów zbrojnych. W trakcie działań partyzanckich likwidowano posterunki policji, niszczono transport i ważne z militarnego punktu widzenia obiekty. Zmuszało to Niemców do utrzymywania wielotysięcznego garnizonu wojskowego dla ochrony aparatu administracyjnego i gospodarczego oraz zapewnienia drożności szlaków komunikacyjnych, łączących zaplecze z frontem wschodnim. Straty niemieckie poniesione w wyniku działań zbrojnych na Zamojszczyźnie sięgają kilkunastu tysięcy zabitych żołnierzy, żandarmów, gestapowców i konfidentów. Powstanie Zamojskie trwało bez jednego dnia przerwy do 25 lipca 1944 roku, kiedy to 9 Zamojski Pułk Piechoty AK pod dowództwem mjra „Adama" - S. Prusa, razem z żołnierzami radzieckiej dywizji piechoty wypędził Niemców ze Zwierzyńca. Dla żołnierzy AK i BCh rozpoczął się czas aresztowań i wywózek do Rosji. Podstawą tych represji były materiały wywiadowcze zebrane przez niedawnych partnerów walki w lesie, a ujawnionych ostatecznie jako funkcjonariuszy NKWD. Pomnik zbudowany w Szewni Dolnej upamiętnia wszystkich żołnierzy podziemnego frontu, którzy z bronią w ręku stanęli do nierównej, lecz zwycięskiej walki z wrogami Polski.
Miłośnikom przyrody proponujemy spacer przez wschodnią część lasów Rozto-czańskiego Parku Narodowego - do Wojdy (trasa około 3-godzinna) lub do Kosobud - trasa krótsza, bo około 2-godzinna. Spacer będzie odbywał się wzdłuż oznakowanej i podzielonej na etapy ścieżki, przy której w miejscach o szczególnych walorach przyrodniczych lub widokowych usytuowano tzw. przystanki. Tym etapom ścieżki odpowiadają fragmenty tekstu i zamieszczone rysunki.
W niewielkiej odległości od pomnika stoi tablica, która informuje, że jesteśmy na terenie parku narodowego. Roztoczański Park Narodowy został utworzony na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 10 maja 1974 roku i początkowo obejmował obszar 4800,65 ha. W 1979 r. został powiększony o 2002 ha, a obecnie po dołączeniu kolejnych partii lasów i niewielkich powierzchni nieleśnych jego obszar wynosi 7811 ha. W granicach parku znajdują się szczególnie cenne pod względem przyrodniczym fragmenty lasów Roztocza Środkowego. W tej części parku, przez którą prowadzą proponowane przez nas trasy, największą powierzchnię zajmują drzewostany jodłowe i jodłowo bukowe, wchodzące w skład boru jodłowego i buczyny karpackiej - zespołów charakterystycznych dla wyżyn południowej Polski, Pogórza oraz niższych położeń górskich. Najcenniejsze fragmenty tych zespołów już od 1972 r. objęte były ochroną jako rezerwat częściowy „Krzywionka" (o powierzchni prawie 120 ha). Pozwoliło to na zachowanie pięknych drzewostanów, stanowiących istotny element biocenoz leśnych o wybitnych walorach naukowych i dydaktycznych. Tutejsze lasy dzięki specyficznym warunkom siedliskowym oraz określonemu położeniu geograficznemu posiadają florę i faunę złożoną z wielu elementów biogeograficznych, z których najbardziej interesującym dla nauki jest element górski. Reprezentowany jest on przez kilkanaście gatunków roślin i cały szereg form zwierzęcych, a zwłaszcza bezkręgowców. Nie będziemy ich wszystkich wyliczać, bo są przeważnie trudne do odszukania w terenie, a w dodatku podobne często do innych, bardziej pospolitych gatunków.
Przemierzając zaproponowany przez nas do zwiedzenia kompleks leśny warto zwrócić uwagę na związki przyczynowe, jakie zachodzą pomiędzy budową geologiczną i rzeźbą terenu, a warunkami glebowosiedliskowymi i składem gatunkowym zbiorowisk roślinnych. Zauważymy wtedy, że na terenach obniżonych (w początkowej i końcowej części trasy) w podłożu jest więcej piasku, siedliska są uboższe i występuje na nich roślinność borowa (lasów szpilkowych). Na wierzchowinie natomiast pojawia się gruba warstwa lessu, poprzecinana w wielu miejscach głębokimi wąwozami, jako że materiał ten łatwo ulega erozji wodnej (ulewne deszcze wypłukują less, zwłaszcza wzdłuż dróg gruntowych). Gleby są tutaj żyźniejsze i porasta je przeważnie roślinność gradowa (-lasów liściastych).
W czasie zwiedzania obszarów leśnych zwracamy przeważnie uwagę na otaczającą nas roślinność. Rozpoznajemy zwykle szereg pospolitszych gatunków drzew i innych roślin, jednakże bez odpowiedniego przewodnika trudno nam jest wyszukać gatunki bardziej osobliwe czy charakterystyczne dla danego zbiorowiska roślinnego. Mamy nadzieję, iż przynajmniej częściowo rolę takiego przewodnika spełni niniejsze opracowanie. W opisach fauny najwięcej miejsca poświęciliśmy owadom, jako że są najliczniejsze oraz ptakom, ponieważ dość łatwo je można zaobserwować, a przynajmniej usłyszeć ich charakterystyczny dla każdego gatunku śpiew. O ile jednak samodzielne rozpoznawanie gatunków roślin za pomocą odpowiednich kluczy jest stosunkowo łatwe, to w przypadku zwierzaj sprawa jest o wieletrudniejsza, jest ich bowiem dużo więcej. Poza tym zwierzęta odznaczają się przeważnie dużą ruchliwością, a często prowadzą skryty lub nocny tryb życia. Toteż nie zdziwmy się, ze wielu z opisywanych tutaj gatunków nie uda nam się zobaczyć. Zawsze jednak w lesie powinniśmy się zachowywać cicho, aby nie płoszyć napotykanych zwierząt. Wtedy nie tylko sami więcej zobaczymy, ale również ułatwimy obserwacje innym, którzy po nas będą tędy przechodzili. Uważajmy przy tym, aby niczego nie zniszczyć, bowiem najbardziej nawet niepozorna roślina czy owad może się okazać przedstawicielem rzadkiego gatunku lub spełniać bardzo istotną, pozytywną rolę w biocenozie lasu.
|
<< wracaj
|
|
|
|